Windsurfing wygląda efektownie, ale dla wielu osób pozostaje sportem owianym mitami. Czy trzeba być wysportowanym? Ile to kosztuje? Czy dziecko da radę? Zebraliśmy najczęstsze pytania o ten sport oraz o naukę w szkole SurfPoint w Jastarni i Juracie, i odpowiadamy na nie po kolei.
Windsurfing to sport wodny łączący elementy żeglarstwa i surfingu. Pływasz na desce wyposażonej w żagiel zamocowany na ruchomym maszcie, którym sterujesz rękami. Siła wiatru napędza deskę, a Ty kontrolujesz kierunek i prędkość, ustawiając żagiel pod odpowiednim kątem. Dyscyplina powstała w latach sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych i szybko zdobyła popularność na całym świecie. Od 1984 roku jest oficjalną konkurencją olimpijską.
Wbrew pozorom nie. Windsurfing to przyjemny i prosty sport, który nie wymaga specjalnych predyspozycji fizycznych. Pływać może praktycznie każdy, niezależnie od wieku czy poziomu sprawności. Pierwsze metry przepływasz zwykle już podczas pierwszej lekcji, a po kilku godzinach nauki opanowujesz podstawy na tyle dobrze, żeby samodzielnie cieszyć się pływaniem przy słabszym wietrze. Schody zaczynają się dopiero przy wyższym poziomie zaawansowania, czyli pływaniu w trapezie, ślizgu czy wykonywaniu zwrotów halsowych.
Nie. To jeden z największych mitów krążących wokół tego sportu. Windsurfing nie wymaga ogromnej siły rąk, bo żagiel utrzymywany jest głównie dzięki technice i wykorzystaniu masy ciała, a nie mięśni. W zaawansowanym pływaniu pomaga w tym trapez, czyli pas zaczepiany o linki na bomie. Liczy się raczej koordynacja, równowaga i wyczucie wiatru. Regularne pływanie samo w sobie wzmacnia mięśnie tułowia, nóg i pleców.
Nie ma sztywnych ograniczeń. W wielu szkołach, w tym w SurfPoint, uczy się nawet pięcioletnie dzieci, a górnej granicy wieku po prostu nie ma. Dla najmłodszych przygotowywane są specjalne programy z mniejszym sprzętem dostosowanym do ich możliwości. Dorośli, seniorzy, całe rodziny, każdy znajdzie format dla siebie.
Tak, podstawowa umiejętność pływania jest konieczna ze względów bezpieczeństwa. Każdy kursant pływa w kamizelce asekuracyjnej, ale samodzielne utrzymanie się na wodzie to absolutna podstawa.
Podstawowy zestaw składa się z deski, żagla, masztu, bomu (poziomej rury, której się trzymasz) oraz pędnika łączącego żagiel z deską. Do tego dochodzą akcesoria takie jak pianka neoprenowa, kamizelka asekuracyjna, a u zaawansowanych pływaków trapez. Deski dla początkujących są szerokie i stabilne, mają dużą wyporność i wbudowany miecz, co ułatwia utrzymanie równowagi. Z czasem, gdy rośnie poziom umiejętności, przechodzi się na mniejsze i bardziej zwrotne deski. Żagle dobiera się do siły wiatru oraz wagi i poziomu zaawansowania pływaka.
Ceny są bardzo zróżnicowane. Używany kompletny zestaw dla początkującego można znaleźć już od kilkuset do około dwóch tysięcy złotych. Nowy sprzęt to wydatek rzędu kilku do kilkunastu tysięcy złotych za kompletny zestaw, a profesjonalne deski i żagle topowych marek potrafią kosztować jeszcze więcej. Dlatego większość osób na początku korzysta z wypożyczalni albo ze sprzętu zapewnionego przez szkołę windsurfingu, a zakup własnego rozważa dopiero po kilku sezonach.
Do nauki najlepszy jest wiatr o sile od 2 do 4 stopni Beauforta, czyli około 7 do 20 kilometrów na godzinę. Jest to wystarczająco dużo, żeby deska płynęła, a jednocześnie na tyle mało, żeby nauka była komfortowa i bezpieczna. Zaawansowani pływacy szukają mocniejszych wiatrów, około 4 do 6 stopni Beauforta, które pozwalają na ślizg i bardziej dynamiczne pływanie. Powyżej 7 stopni Beauforta na wodę wychodzą już tylko bardzo doświadczone osoby.
Polska ma sporo dobrych spotów windsurfingowych. Najpopularniejszym miejscem jest Półwysep Helski, zwłaszcza Zatoka Pucka od strony Jastarni, Juraty, Chałup, Kuźnicy i Władysławowa. Znajdziesz tam płytką wodę, stabilne wiatry i całą infrastrukturę. Inne znane spoty to Mierzeja Wiślana, Zalew Szczeciński, jezioro Jamno czy mazurskie jeziora, takie jak Śniardwy, Niegocin i Mamry. Każde z tych miejsc ma swój charakter i sezon, w którym świeci najmocniej.
SurfPoint działa na Półwyspie Helskim i prowadzi szkolenia w trzech bazach: Baza Posejdon i Pod Cyprysami w Jastarni oraz Baza Jurata. Akweny, na których uczymy, są zarezerwowane wyłącznie dla naszych kursantów, co znacząco podnosi komfort i bezpieczeństwo nauki. Sezon trwa od 1 maja do 30 września.
Oferta jest dość szeroka, żeby każdy znalazł format pasujący do swojego stylu nauki i ilości wolnego czasu. Można wybrać kursy indywidualne, kursy grupowe dwudniowe lub pięciodniowe, kursy dla dzieci, obozy windsurfingowe dla dzieci w wieku 9 do 12 lat, obozy młodzieżowe 13 do 19 lat, obozy studenckie i wind campy dla dorosłych, a także kursy instruktorskie VDWS dla osób, które chcą zawodowo uczyć innych.
Już po pierwszej lekcji uczeń płynie na desce. Po około pięciu godzinach zajęć ma opanowane podstawy na poziomie pozwalającym na samodzielne pływanie w sprzyjających warunkach. Oczywiście dalszy rozwój zależy już od liczby godzin spędzonych na wodzie. Pełne opanowanie ślizgu, trapezu i zwrotów halsowych zajmuje zwykle dwa do trzech sezonów regularnego pływania.
Szkoła stawia na bezpieczeństwo i komfort kursantów. Instruktorzy uczą z wykorzystaniem walkie talkie, dzięki czemu mogą na bieżąco przekazywać wskazówki uczniom będącym na wodzie, nawet w pewnej odległości od brzegu. Zespół liczy około 80 doświadczonych i licencjonowanych instruktorów, a sama szkoła ma na koncie 20 lat doświadczenia oraz licencje IKO, VDWS i PZKite.
Tak. SurfPoint oferuje vouchery prezentowe, które można wykorzystać na lekcje windsurfingu, kitesurfingu, surfingu czy SUP. To popularny pomysł na prezent urodzinowy lub świąteczny dla kogoś, kto lubi aktywność na wodzie.
Windsurfing to deska z przymocowanym żaglem, którego trzymasz się rękami. Kitesurfing wykorzystuje latawiec połączony z uprzężą, a deska jest osobnym elementem. Wing foil to nowsza dyscyplina, w której pływasz na desce z hydroskrzydłem (foilem) i trzymasz w rękach nadmuchiwane skrzydło. Windsurfing uchodzi za najłatwiejszy do opanowania na poziomie podstawowym, kitesurfing za bardziej widowiskowy i mocniej zależny od wiatru, a wing foil za nowoczesną opcję pozwalającą pływać nawet przy słabszych podmuchach. SurfPoint uczy wszystkich tych dyscyplin.
W Polsce sezon trwa od późnej wiosny do wczesnej jesieni, mniej więcej od maja do września. Najbardziej zapaleni windsurferzy pływają jednak również wczesną wiosną i późną jesienią, ubrani w grube pianki neoprenowe, rękawice i buty. W cieplejszych krajach takich jak Egipt, Wyspy Kanaryjskie, Grecja czy Hiszpania pływać można praktycznie cały rok.
Najważniejsze są strój kąpielowy, ręcznik, krem z filtrem UV, czapka lub bandana oraz coś do picia. Pianki i całe wyposażenie sportowe dostajesz na miejscu w szkole. Warto też zabrać wygodne ubranie na zmianę po zajęciach.
Najprościej skontaktować się ze szkołą telefonicznie pod numerem 510 85 90 95 lub mailowo pod adresem info@surfpoint.pl. Można też zadzwonić bezpośrednio do wybranej bazy. Cenniki poszczególnych kursów są dostępne na stronie surfpoint.pl w zakładce Cennik.
Tak, pod warunkiem nauki pod okiem doświadczonych instruktorów i na odpowiednio przygotowanym akwenie. Statystyki pokazują, że jest to jeden z bezpieczniejszych sportów wodnych, znacznie mniej kontuzjogenny niż na przykład narciarstwo. Najczęstsze problemy to otarcia, stłuczenia i zmęczenie mięśni. SurfPoint stawia na sprawdzone procedury, kamizelki asekuracyjne, łączność walkie talkie oraz akweny zarezerwowane tylko dla kursantów szkoły, dzięki czemu nauka odbywa się w kontrolowanych warunkach.
Windsurfing to sport dostępny praktycznie dla każdego, niezależnie od wieku i kondycji. Wystarczy kilka godzin z dobrym instruktorem, żeby samodzielnie popłynąć na desce i poczuć, o co w tym wszystkim chodzi. Jeśli chcesz spróbować, Półwysep Helski jest jednym z najlepszych miejsc w Polsce, a SurfPoint z dwudziestoletnim doświadczeniem chętnie pomoże postawić pierwsze kroki na wodzie.