Na pierwszy rzut oka deska windsurfingowa wygląda dość prosto: ma kształt liścia lub „bananka”, składa się z dziobu, rufy, posiada miejsce na maszt, footstrapy i statecznik. Jednak w rzeczywistości, budowa deski jest bardzo złożona, a dla początkującej osoby zauważanie różnic jest trudne.
Każde zaokrąglenie, każde podcięcie, grubość krawędzi, rozłożenie objętości czy wygięcie dna wpływa na to, jak deska startuje do ślizgu, jak skręca, jak zachowuje się na chopie i ile błędów wybacza użytkownikowi.
Dlatego dwie deski o podobnej długości i wyporności mogą pływać zupełnie inaczej. Jedna będzie spokojna, stabilna i przyjazna dla początkującego. Druga będzie szybka, nerwowa i wymagająca, ale w rękach dobrego windsurfera da dużo większe osiągi. Różnica tkwi właśnie w budowie.
Istotny jest też stosunek deski do wagi windsurfera, oraz żagla. Część producentów oferuje ten sam kształt deski w różnych rozmiarach.
Geometria deski windsurfingowej jest bardzo skomplikowana, a wiele różnic nie rzuca się w oczy od razu. W przypadku rowerów sprawa jest dużo prostsza, nawet laik bez problemu odróżni rower szosowy od górskiego. Podobnie z nartami: stosunkowo łatwo zauważyć ich długość, szerokość, taliowanie czy krzywiznę i intuicyjnie zrozumieć, jak wpływają na jazdę.
Z deskami windsurfingowymi jest inaczej. Mają wiele charakterystycznych elementów, które… wcale nie są łatwe do zauważenia. Część krzywizn widać dopiero pod odpowiednim kątem. Sam widok z góry niewiele mówi, bo wiele istotnych cech znajduje się na spodzie deski albo wynika z bardzo subtelnych przejść między poszczególnymi powierzchniami.
Do tego dochodzi jeszcze sama fizyka windsurfingu. Mechanika ślizgu jest skomplikowana sama w sobie, a przecież nie działa tu tylko deska. Trzeba uwzględnić także wiatr, żagiel, ustawienie masztu, pracę płetwy oraz sposób, w jaki ciało ridera przenosi siłę na sprzęt.
Dlatego nie da się sprowadzić tematu do prostej zasady w stylu: „ten element oznacza deskę dla początkujących”, „tamten ułatwia skręcanie”, a „jeszcze inny sprawia, że deska jest szybsza”. W praktyce działanie jednego elementu bardzo często zależy od całej reszty kształtu deski. Dopiero połączenie outline’u, rockera, scoopu, krawędzi, dna, rufy, pozycji masztu i rozłożenia objętości daje konkretny charakter deski na wodzie.
Dobrym przykładem jest rocker, czyli krzywizna deski (gdy patrzymy na nią z boku). Wyróżniamy zakrzywienie całej deski, samego przodu (które nazywa się scoop), oraz tyłu (oraz kombinacje). Dla początkujących, najlepsze są płaskie deski z podniesionym dziobem. Ale to nie wszystko, zakrzywienie może być różne w przekroju poprzecznym (czyli środek deski może być płaski, a brzegi zakrzywione.
Deska składa się z dziobu (przedniej części) oraz rufy (tylniej części). Należy również wyróżnić część środkową, która nie ma specjalnej nazwy. Granice między tymi częściami są płynne. Dodatkowo każdy z tych elementów można dalej dzielić, w zależności od konstrukcji deski. Tak więc można wyróżnić „przód przodu”, w miejscu w którym zaczyna się Scoop (mocniejsze podgięcie deski do góry), lub w miejscu gdzie deska zaczyna się mocniej zwężać. W praktyce, stosuje się szereg przekrojów deski.
Najważniejsze parametry deski to objętość, waga, szerokość, długość, sztywność, pokład, dno, rocker, krawędzie, umiejscowienie masztu, statecznik i cena. To one decydują, czy deska będzie łatwa, szybka, stabilna czy sportowa.
Objętość podaje się w litrach. Większa objętość daje stabilność i ułatwia naukę, mniejsza poprawia zwrotność i kontrolę w silniejszym wietrze.
Długość i szerokość wpływają na prowadzenie. Dłuższa deska lepiej trzyma kierunek, a szersza szybciej wchodzi w ślizg i daje większą stabilność.
Waga i sztywność zależą od konstrukcji. Lżejsza i sztywniejsza deska szybciej reaguje i lepiej przyspiesza, ale zwykle jest droższa i delikatniejsza.
Waga deski wpływa na łatwość nauki i trwałość sprzętu. Lżejsza deska jest wygodniejsza w przenoszeniu, szybciej reaguje na ruchy użytkownika i może ułatwiać manewry. Zwykle jest jednak delikatniejsza i bardziej podatna na uszkodzenia. Cięższe deski szkoleniowe są mniej dynamiczne, ale często mają mocniejszą konstrukcję, dlatego lepiej znoszą błędy początkujących, uderzenia masztem i intensywne użytkowanie.
Pokład to górna część deski, na której stoi windsurfer. Jego kształt, pady i ustawienie footstrapów wpływają na wygodę, kontrolę oraz sposób przenoszenia siły na deskę.
Dno deski to spód kadłuba, który ma bezpośredni kontakt z wodą. Od jego kształtu zależy wejście w ślizg, prędkość, stabilność, skrętność i zachowanie na chopie.
Rocker to podłużne wygięcie deski. Mniejszy rocker poprawia prędkość i wczesne wejście w ślizg, większy ułatwia skręcanie i kontrolę na fali.
Kształt dna może być płaski, typu V, concave lub double concave. Płaskie dno pomaga w ślizgu, V poprawia kontrolę na chopie, a concave kieruje przepływem wody i zwiększa komfort prowadzenia.
Krawędzie, czyli raile, wpływają na skręt i trzymanie wody. Cieńsze i bardziej zaokrąglone są łatwiejsze, grubsze i ostrzejsze dają więcej podparcia przy większej prędkości.
Podcięcia na spodzie, czyli cutouty, zmniejszają powierzchnię kontaktu rufy z wodą. Dzięki temu deska może płynąć szybciej, ale staje się bardziej sportowa i mniej wybaczająca.
Umiejscowienie masztu w szynie masztowej wpływa na balans. Maszt przesunięty do przodu dociąża dziób i uspokaja deskę, a przesunięty do tyłu odciąża przód i daje luźniejsze, szybsze prowadzenie. Szyna masztowa może być rożnej długości, i cała szyna może znajdować się bliżej dziobu lub rufy.
Dziób, czyli przednia część deski, odpowiada przede wszystkim za bezpieczeństwo, komfort i zachowanie deski przy przechodzeniu przez fale lub chop. W deskach dla początkujących i freeride’owych dziób jest zwykle bardziej wyporny i wyżej uniesiony (czyli zastosowany jest scoop). Dzięki temu deska mniej nurkuje, łatwiej wybacza błędne dociążenie przodu i daje większy margines bezpieczeństwa podczas nauki.
W deskach sportowych, szczególnie freerace i slalom, dziób jest często cieńszy i bardziej „odchudzony”. Taki kształt zmniejsza masę z przodu i poprawia kontrolę przy dużej prędkości. Deska mniej „ciągnie” nosem po wodzie, ale jednocześnie wymaga lepszego balansu. Jeśli rider za mocno dociąży przód, łatwiej o przytopienie dziobu.
Rufa, czyli tylna część deski, ma ogromne znaczenie dla prędkości, kontroli i pracy statecznika. W deskach freeride rufa jest zwykle umiarkowanie szeroka. Ma zapewniać stabilność, łatwy start do ślizgu i dobre prowadzenie bez konieczności używania bardzo dużej siły.
W deskach race i slalom rufa jest znacznie szersza. Dzięki temu można używać większych żagli i dłuższych stateczników. Szeroka rufa daje większą dźwignię pod nogami, co pozwala mocniej docisnąć deskę i lepiej wykorzystać moc pędnika. Wadą jest to, że taka deska staje się bardziej wymagająca. Trzeba stać dalej na zewnątrz, mocniej pracować nogami i lepiej kontrolować fin.
Pokład to górna część deski, na której stoi windsurfer. Jego kształt nie jest przypadkowy. W deskach freeride pokład jest często bardziej zaokrąglony i przyjazny. Dzięki temu łatwiej ustawić stopy, wygodniej stać bliżej środka deski, a sama pozycja jest mniej agresywna.
W deskach sportowych pokład może być bardziej płaski przy krawędziach albo specjalnie ukształtowany tak, żeby rider mógł skutecznie przenosić siłę na rail i statecznik. Często okolice szyny masztowej są lekko obniżone, co poprawia kontrolę nad pędnikiem i pozwala lepiej dociążyć deskę przy dużych prędkościach.
Dno jest jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji. To właśnie ono decyduje, jak deska kontaktuje się z wodą. Może być płaskie, mieć kształt „V”, concave, double concave, cutouty albo różne przejścia między tymi rozwiązaniami.
Dla początkującego dno powinno pomagać w stabilności i łatwym wejściu w ślizg. Dla zaawansowanego windsurfera ważniejsze mogą być prędkość, kontrola na chopie i możliwość jazdy na granicy przyczepności.
Outline to zewnętrzny kształt deski widziany z góry. Obejmuje długość, szerokość, kształt dziobu, szerokość środka i rufy. To jeden z pierwszych elementów, który wpływa na charakter deski.
Deska o szerokim, zaokrąglonym outline będzie stabilniejsza i łatwiejsza. Deska o węższym, bardziej sportowym zarysie będzie szybsza, ale mniej wybaczająca.
Użyteczne jest traktowanie każdej deski jako mixu wielu rodzajów
Deski dla początkujących są zwykle dłuższe, szersze i bardziej stabilne. Objętość jest rozłożona równomiernie od dziobu do rufy. Dzięki temu łatwiej na nich stać, łatwiej wykonywać zwroty i łatwiej wrócić do pozycji po utracie równowagi.
Taki outline nie jest projektowany po to, żeby osiągać rekordowe prędkości. Jego zadaniem jest pomóc użytkownikowi przeżyć pierwsze godziny na wodzie bez ciągłego wpadania do wody. Szeroki środek daje stabilność, a pełniejszy dziób pomaga przy nauce halsowania i zwrotów.
Freeride to kompromis między łatwością a osiągami. Deski tego typu nadal są stabilne, ale mają już bardziej dynamiczny kształt niż typowe deski szkoleniowe. Są krótsze, lżejsze, szybciej wchodzą w ślizg i pozwalają na pływanie w footstrapach.
Deski race i slalom mają zupełnie inne założenia. Ich outline jest podporządkowany prędkości. Szeroka rufa pozwala używać dużej płetwy i dużego żagla. Dziób jest często cieńszy, a objętość bardziej skupiona w tylnej części. Taka deska jest szybka, ale wymaga techniki.
Rocker to wygięcie deski.(widoczne gdy patrzymy na nią z boku). Brak Rockera oznacza że deska jest płaska,
Przód jest uniesiony, środek może być bardziej płaski, a tył może mieć delikatne podgięcie.
Rocker wpływa na to, jak deska wchodzi w ślizg, jak skręca i jak zachowuje się na falach. Większy rocker ułatwia skręcanie, ale może spowolnić deskę. Mniejszy rocker poprawia prędkość i wcześniejsze wejście w ślizg, ale deska może być mniej manewrowa.
Scoop to przednia część rockera, czyli uniesienie dziobu. W deskach początkujących i freeride’owych scoop jest zwykle dość bezpieczny. Dziób jest podniesiony na tyle, żeby nie wbijał się łatwo w wodę, chop czy małe fale.
To bardzo ważne dla osób, które dopiero uczą się kontroli balansu. Początkujący często za mocno dociążają przód, przesuwają ciężar ciała nie tam, gdzie trzeba, albo reagują za późno. Większy scoop daje wtedy więcej wybaczenia.
W deskach slalomowych scoop jest bardziej oszczędny. Dziób nie może być przesadnie podniesiony, bo to zwiększa opór i pogarsza osiągi. Taka deska ma szybciej odklejać się od wody i płynąć na mniejszej powierzchni.
Uniesienie tylnej części deski nazywa się tail rockerem. Jeśli podgięcie jest wyraźne tylko na samym końcu rufy, mówi się o tail kicku.
W deskach freeride tail rocker jest zwykle umiarkowany. Zbyt duże podgięcie tyłu poprawiłoby skrętność, ale utrudniłoby wejście w ślizg i zmniejszyło prędkość. Dlatego freeride korzysta raczej z płaskiej tylnej części, a manewrowość uzyskuje przez outline, „V” i kształt krawędzi.
W deskach wave tail rocker jest większy, bo tam liczy się skręt i kontrola na fali. W slalomie tył jest bardziej nastawiony na prędkość i efektywne prowadzenie na finie.
„V” oznacza, że środek dna jest niżej niż krawędzie. Patrząc od przodu lub od tyłu, dno przypomina bardzo delikatny kil. Takie rozwiązanie pomaga desce miękko przechodzić przez chop. Zamiast uderzać płasko o nierówności wody, deska je rozcina.
Większe „V” daje komfort i kontrolę. Dlatego często spotyka się je w deskach freeride. Deska z większym „V” jest spokojniejsza, mniej nerwowa i bardziej przewidywalna. Minusem jest to, że za dużo „V” może spowolnić deskę i sprawić, że będzie wydawała się bardziej przyklejona do wody.
Concave to wklęsłość w dnie deski. Może występować jako pojedynczy concave albo double concave, czyli dwie wklęsłości po obu stronach środka. Concave pomaga kierować przepływem wody, poprawia amortyzację i może zwiększać kontrolę.
W deskach freeride często stosuje się połączenie „V” i double concave. Dzięki temu deska jest komfortowa, stabilna i dobrze radzi sobie z nierówną wodą. W deskach race kształt dna jest bardziej nastawiony na minimalizowanie oporu i maksymalną prędkość.
Płaskie części dna pomagają desce szybko wejść w ślizg. Im większa i bardziej płaska powierzchnia robocza w środkowej oraz tylnej części, tym łatwiej deska przyspiesza. To dlatego deski freeride i slalom, mimo różnic, często mają stosunkowo płaski środek.
Różnica polega na tym, co dzieje się dalej: freeride dodaje więcej komfortu i wybaczenia, a slalom usuwa wszystko, co może przeszkadzać w prędkości.
Rails to boczne krawędzie deski. W deskach dla początkujących i freeride są one zwykle cieńsze i bardziej zaokrąglone. Dzięki temu łatwiej wprowadzić deskę w skręt. Cienka krawędź łatwiej wchodzi w wodę podczas jibe’a, więc użytkownik nie musi mieć perfekcyjnej techniki.
Cienkie, łagodne raile sprawiają też, że deska jest przyjemniejsza w prowadzeniu. Nie wymaga aż tak mocnego nacisku na nogi i nie karze od razu za drobne błędy.
W deskach freerace, slalom i race krawędzie są grubsze. Mają więcej objętości i dają większe podparcie przy dużej prędkości. Rider może mocniej oprzeć się na krawędzi, wygenerować większą siłę i lepiej kontrolować duży żagiel.
Grube raile pomagają też przy wyjściu z jibe’a, bo dają więcej wyporności i przyspieszenia. Wadą jest to, że taka deska staje się mniej przyjazna. Trzeba stać bardziej na zewnątrz i lepiej wiedzieć, co robi się nogami.
Cutouty to wycięcia w tylnej części dna deski. Ich zadaniem jest zmniejszenie powierzchni kontaktu z wodą. Najczęściej spotyka się je w deskach freerace, slalom i race.
Z góry deska może mieć szeroką rufę, która daje dźwignię i kontrolę nad dużym żaglem. Od spodu jednak cutouty ograniczają część powierzchni, która faktycznie dotyka wody. Dzięki temu deska ma mniej oporu i może płynąć szybciej.
W deskach freeride cutouty nie zawsze są potrzebne. Taka deska używa zwykle mniejszych żagli i krótszych stateczników niż slalom. Nie generuje aż tak dużego nacisku na rufę, więc nie potrzebuje tak agresywnego zmniejszania powierzchni kontaktu z wodą.
Freeride ma być prosty i przewidywalny. Zbyt sportowe cutouty mogłyby sprawić, że deska stałaby się szybsza, ale mniej stabilna i mniej wybaczająca.
Szyna masztowa to miejsce, w którym montuje się stopę masztu. Pozwala przesuwać pędnik do przodu lub do tyłu, zwykle w zakresie kilku centymetrów. Choć wydaje się to niewielką regulacją, różnica nawet jednego centymetra potrafi być odczuwalna.
Przesunięcie masztu do przodu dociąża dziób. Deska staje się spokojniejsza, bardziej kontrolowana i łatwiej utrzymać ją płasko. Może to pomóc przy wejściu w ślizg, szczególnie osobom mniej doświadczonym.
Przesunięcie masztu do tyłu odciąża przód i sprawia, że deska płynie luźniej. Może być szybsza, ale też bardziej nerwowa.
Sama szyna również jest projektowana inaczej w zależności od typu deski. W deskach freeride jej położenie ma wspierać łatwość, stabilność i neutralne prowadzenie. W deskach race współpracuje z szeroką rufą, dużą płetwą, zewnętrznymi strapami i bardziej sportową pozycją ridera.
Nie można więc patrzeć tylko na szynę. Trzeba widzieć cały układ: maszt, strapy, fin, rufę, rocker i rozłożenie objętości.
Statecznik stabilizuje deskę, zapobiega dryfowi bocznemu i pozwala zamieniać moc żagla na ruch do przodu. Bez fina deska ślizgałaby się bokiem i byłaby bardzo trudna do kontrolowania.
Im większy żagiel i szersza rufa, tym większego statecznika zwykle potrzeba. Dłuższy fin daje więcej siły i lepsze trzymanie, ale wymaga też większej kontroli.
W deskach freeride stateczniki są umiarkowane. Mają pomagać w stabilnym pływaniu, ostrzeniu i wchodzeniu w ślizg. Nie są ekstremalnie długie, bo deska ma być łatwa.
W deskach race fin jest jednym z kluczowych elementów osiągów. Długi, sztywny statecznik pozwala mocno jechać na krawędzi, trzymać dużą prędkość i korzystać z dużego żagla. Jednocześnie taki zestaw wymaga siły, techniki i dobrze ustawionej pozycji.
Footstrapy, czyli paski na stopy, pozwalają połączyć ridera z deską podczas ślizgu. Dzięki nim można kontrolować deskę przy dużej prędkości, przenosić nacisk na rufę i statecznik oraz utrzymać stabilną pozycję.
W deskach freeride często są różne opcje montażu strapów. Można ustawić je bliżej środka, co jest łatwiejsze dla osób uczących się pływania w ślizgu. Można też przesunąć je bardziej na zewnątrz, gdy użytkownik pływa szybciej i bardziej sportowo.
W deskach slalomowych strapy są zwykle daleko na zewnątrz. To pozycja szybka, ale wymagająca.
Na samym początku nauki nie korzysta się z foostrapów, deska płynie na tyle wolno, że nie jest to konieczne. Foostrapy są przydane przy większych prędkościach.
Pady to miękkie powierzchnie pod stopami. Dają przyczepność, amortyzują uderzenia i poprawiają komfort. W dobrych deskach ich rozmieszczenie jest dokładnie dopasowane do pozycji strapów i stylu pływania.
W deskach freeride pady są często grubsze i wygodniejsze. W deskach race liczy się precyzja, więc kontakt z deską może być bardziej bezpośredni.
W większych deskach dla początkujących często występuje miecz, czyli wysuwana płetwa w środkowej części deski. Pomaga on płynąć pod wiatr przy małej prędkości, zanim użytkownik nauczy się pływania w ślizgu.
Miecz stabilizuje deskę bocznie i zmniejsza dryf. Dzięki niemu nauka jest dużo łatwiejsza, szczególnie na słabym wietrze.
Typowe deski freeride są projektowane do pływania w ślizgu. Wtedy główną rolę stabilizującą przejmuje fin, a miecz staje się niepotrzebny. Dodatkowy mechanizm zwiększałby wagę i komplikował konstrukcję.
Dlatego miecz jest typowy dla desek szkoleniowych, a nie dla klasycznych freeride’ów.
Większość nowoczesnych desek windsurfingowych ma lekki rdzeń z pianki EPS. Taki rdzeń zapewnia wyporność i niską masę. Sam w sobie jest jednak zbyt miękki, dlatego musi być wzmocniony dodatkowymi warstwami.
Bardzo często stosuje się konstrukcję sandwich. Oznacza to, że wokół lekkiego rdzenia znajdują się warstwy wzmacniające, na przykład włókno szklane, karbon, drewno, PVC lub inne materiały kompozytowe.
Celem jest uzyskanie dobrego stosunku sztywności do masy. Deska ma być lekka, ale jednocześnie odporna na nacisk stóp, uderzenia, pracę masztu i siły generowane przez fin.
Karbon jest lekki i sztywny, dlatego często stosuje się go w droższych, sportowych konstrukcjach. Poprawia reakcję deski i zmniejsza masę, ale jest kosztowny.
Włókno szklane jest tańsze i bardziej elastyczne. Daje dobrą trwałość i jest powszechne w deskach freeride oraz szkoleniowych.
Drewno, najczęściej w formie cienkiej warstwy, poprawia odporność na punktowe naciski i daje przyjemną pracę konstrukcji. Często spotyka się je w deskach nastawionych na trwałość.
Wyporność podaje się w litrach. Im więcej litrów, tym deska lepiej unosi użytkownika. Dla początkujących większa wyporność oznacza łatwiejsze stanie, startowanie i podnoszenie żagla z wody.
Dla zaawansowanych zbyt duża wyporność może być przeszkodą, bo deska robi się większa, mniej poręczna i trudniejsza do kontrolowania w silnym wietrze.
Dłuższe deski są bardziej stabilne kierunkowo i łatwiejsze w nauce. Krótsze są bardziej zwrotne, lżejsze i nowocześniejsze, ale wymagają lepszej techniki.
Nowoczesne deski są zwykle krótsze i szersze niż starsze modele. Dzięki temu wcześnie wchodzą w ślizg, ale pozostają manewrowe.
Szerokość jest bardzo ważna dla stabilności i wejścia w ślizg. Szeroka deska łatwiej unosi ridera i szybciej zaczyna pracować na powierzchni wody. Dlatego początkujący dobrze czują się na szerokich deskach.
W deskach race szerokość, szczególnie rufy, pozwala kontrolować duże żagle i płetwy. To jednak szerokość wymagająca, a nie „łatwa”.
Deski szkoleniowe są przeznaczone do nauki podstaw windsurfingu. Ich głównym zadaniem nie jest prędkość, tylko stabilność, łatwe utrzymanie równowagi i możliwość podnoszenia żagla z wody.
Deski szkoleniowe są najbardziej podobne do dużych desek freeride albo allround, ale są od nich większe, stabilniejsze i bardziej wybaczające. Można powiedzieć, że deska szkoleniowa to taki bardzo łatwy, powiększony freeride z mieczem.
Takie deski są zwykle szerokie, wyporne i dość długie. Mają duży zapas objętości, dzięki czemu dobrze unoszą użytkownika nawet przy małej prędkości. Ich outline jest pełny i łagodny, a dziób często bardziej wyporny oraz mocniej uniesiony. Dzięki temu deska mniej nurkuje i wybacza błędy początkującego, na przykład zbyt mocne dociążenie przodu.
W deskach szkoleniowych często występuje miecz, czyli wysuwana płetwa w środkowej części deski. Miecz pomaga płynąć pod wiatr przy małej prędkości i zmniejsza dryf boczny. To bardzo ważne na etapie, gdy użytkownik nie pływa jeszcze w ślizgu i nie korzysta w pełni z pracy statecznika.
Deska szkoleniowa jest więc spokojna, stabilna i bezpieczna. Jej wadą jest to, że po opanowaniu podstaw może szybko stać się zbyt duża, ciężka i mało dynamiczna.
Freeride to najpopularniejszy typ desek dla osób, które opanowały podstawy i chcą pływać rekreacyjnie w ślizgu. To kompromis między łatwością a osiągami.
Deski freeride są krótsze, lżejsze i bardziej dynamiczne niż deski szkoleniowe, ale nadal pozostają dość wybaczające. Mają zwykle umiarkowanie szeroką rufę, wygodny pokład, przyjazne ustawienie footstrapów i kształt dna nastawiony na stabilność oraz komfort. Często stosuje się w nich połączenie dna typu V i double concave, co pomaga przechodzić przez chop i daje spokojniejsze prowadzenie.
Freeride ma łatwo wchodzić w ślizg, dobrze ostrzyć, umożliwiać naukę pływania w footstrapach i pozwalać na pierwsze szybkie zwroty. Nie jest tak szybki jak slalom, ale jest dużo łatwiejszy i mniej męczący.
To dobry wybór dla osób, które chcą pływać dla przyjemności, rozwijać technikę i nie walczyć cały czas ze sprzętem.
Freerace to typ pośredni między freeride a slalomem. Takie deski są szybsze i bardziej sportowe niż klasyczny freeride, ale zwykle łatwiejsze niż pełne deski wyścigowe.
Mają bardziej agresywny outline, szerszą rufę, sportowe ustawienie footstrapów i często większy statecznik. Mogą mieć też cutouty, czyli podcięcia w tylnej części dna, które zmniejszają powierzchnię kontaktu z wodą i poprawiają prędkość.
Deska freerace pozwala pływać szybko, ale nadal zachowuje pewien margines komfortu. Wymaga jednak lepszej techniki niż freeride. Rider musi sprawniej korzystać ze strapów, mocniej pracować nogami i lepiej kontrolować fin.
To sprzęt dla osób, które pływają już pewnie i chcą iść w stronę większej prędkości, ale nie potrzebują jeszcze typowo zawodniczej deski slalomowej.
Deski slalomowe oraz race są projektowane przede wszystkim pod prędkość. Tutaj wygoda i wybaczanie błędów schodzą na drugi plan. Liczy się maksymalne wykorzystanie mocy żagla i statecznika.
Takie deski mają często szeroką rufę, sportowy outline, zewnętrzne footstrapy, duży fin i bardziej płaskie, szybkie sekcje dna. Rufę projektuje się tak, żeby rider mógł używać dużych żagli i mocno dociskać deskę przy dużej prędkości. Cutouty pomagają ograniczyć opór i sprawiają, że deska płynie luźniej na tylnej części.
Dziób w deskach slalomowych bywa cieńszy i mniej wyporny niż w deskach freeride. Cała deska ma szybciej odklejać się od wody i płynąć na możliwie małej powierzchni. Mniejszy rocker poprawia prędkość, ale jednocześnie zmniejsza wybaczanie błędów.
Deski slalomowe są szybkie, ale wymagające. Potrzebują dobrej techniki, siły, precyzyjnego ustawienia żagla, fina i pozycji ciała. Dla początkującego będą nerwowe i trudne, ale dla zaawansowanego windsurfera dają bardzo wysokie osiągi.
Deski wave są przeznaczone do pływania na falach. Ich najważniejszą cechą nie jest maksymalna prędkość na prostej, tylko skrętność, kontrola i odporność na trudne warunki.
Mają zwykle większy rocker, szczególnie w tylnej części, co pomaga w ciasnych skrętach na fali. Są krótsze, bardziej zwrotne i projektowane tak, aby dobrze reagowały na pracę nóg. Ich dziób musi radzić sobie z falą i chopem, a krawędzie muszą pozwalać na mocne wejście w skręt.
Deski wave są mniej stabilne niż freeride i gorzej nadają się do nauki. Nie są też tak szybkie jak slalom. Ich naturalnym środowiskiem są fale, silniejszy wiatr i dynamiczne manewry.
Deski freestyle są przeznaczone do trików, skoków i manewrów wykonywanych na płaskiej wodzie lub niewielkim chopie. Ich konstrukcja ma pomagać w szybkim oderwaniu deski od wody, rotacjach i kontroli przy lądowaniu.
Zwykle są krótkie, szerokie i mają dużą objętość skupioną w centralnej części. Dzięki temu dobrze wyskakują z wody i pozwalają łatwiej wykonywać manewry. Footstrapy są ustawione tak, aby umożliwić dynamiczną pracę nogami, a fin jest często mniejszy niż w deskach freeride czy slalom.
Deski freestyle nie są najlepsze do zwykłego pływania rekreacyjnego ani do maksymalnej prędkości. Są wyspecjalizowane pod techniczne manewry.
Deski foil są projektowane do pływania z hydroskrzydłem, czyli foilem. W takim zestawie deska po rozpędzeniu unosi się nad wodą, a główną pracę wykonuje skrzydło znajdujące się pod deską.
Deski foil mają inną geometrię niż klasyczne deski freeride czy slalom. Ważna jest szerokość, rozłożenie objętości, mocna konstrukcja w miejscu montażu foila oraz odpowiednie ustawienie strapów i szyny masztowej. Ponieważ deska unosi się nad wodą, kształt dna ma inne znaczenie niż w klasycznym ślizgu, choć nadal wpływa na start i kontrolę przed oderwaniem się od powierzchni wody.
Deski foil pozwalają pływać przy słabszym wietrze, ale wymagają innej techniki. Nie zastępują wprost klasycznych desek, tylko tworzą osobną kategorię sprzętu.
Budowa deski windsurfingowej to suma wielu detali. Rocker, scoop, tail kick, outline, rails, cutouty, kształt dna, szyna masztowa, fin, footstrapy i konstrukcja wewnętrzna razem decydują o tym, jak deska zachowa się na wodzie.
Deska dla początkujących ma być stabilna, wyporna i bezpieczna. Ma wybaczać błędy, mieć większy scoop, przyjazny outline i często miecz. Deska freeride jest już bardziej dynamiczna, ale nadal komfortowa. Ma łatwo wchodzić w ślizg, dobrze skręcać i nie męczyć użytkownika. Deska race lub slalom jest zbudowana pod prędkość: szeroka rufa, sportowe ustawienie strapów, mocny fin, mniej komfortowe dno i bardziej wymagający charakter.
Najważniejsze jest to, że nie istnieje jeden „najlepszy” kształt deski. Wszystko zależy od celu. Inaczej projektuje się deskę do nauki, inaczej do rekreacyjnego freeride’u, inaczej do fal, a jeszcze inaczej do wyścigów.
Dobra deska to taka, której budowa pasuje do poziomu, warunków i stylu pływania. Dlatego warto rozumieć jej elementy. Gdy wiesz, co robi rocker, gdzie działa scoop, po co są cutouty i dlaczego szyna masztowa ma znaczenie, dużo łatwiej dobrać sprzęt, ustawić go i zrozumieć, dlaczego na wodzie zachowuje się właśnie tak, a nie inaczej.
Carbon Surf – potężny artykuł, opisane jest w nim wiele składowych deski
https://www.shape3d.com/Manuals/User_Manual_V8.pdf
Poradnik do bezpłatnego programu do projektowania desek.